Dodaj do ulubionych
Recenzje płyt
Depeche Mode - "101"
1989/2004 Mute records




Utwory :
01. Pimpf
02. Behind The Wheel
03. Strangelove
04. Sacred
05. Something To Do
06. Blasphemous Rumours
07. Stripped
08. Somebody
09. The Things You Said
10. Black Celebration
11. Shake The Disease
12. Nothing
13. Pleasure Little Treasure
14. People Are People
15. A Question Of Time
16. Never Let Me Down Again
17. A Question Of Lust
18. Master And Servant
19. Just Can't Get Enough
20. Everything Counts
21. Pimpf (utwór ukryty)

Goodevening Pasadena!!

   Ostatni koncert Depeche Mode na trasie For The Masses, promującej album "Music for the masses" to jednocześnie największe tego typu wydarzenie w historii zespołu w latach osiemdziesiątych. Koncert zarejestrowano zarówno na taśmie dźwiękowej jak i filmowej: w 1989 ukazał się koncertowy album "101" jak i film pod tym samym tytułem. W roku 2003 film doczekał się reedycji na DVD a płyta reedycji w formacie Super Audio CD (poprawiona jakość nagrania i dźwięk w standardzie 5.1), która pierwotnie miała ukazać się równolegle z DVD (na okładce windnieje jeszcze data wydania 2003), ale ostatecznie wyszła w dniu 2 lutego 2004 roku.
   Sto pierwszy koncert dla mas miał miejsce siedemnastego czerwca 1988 roku w Los Angeles na stadionie Pasadena Rose Bowl. Na zapisie dźwiękowym oprócz głosu Dave'a i Martin'a słychać także blisko siedemdziesięciotysięczny tłum, przy każdym utworze wspomagający zespół, czego kulminacja przypada na ostatnią kompozycję ("Everything counts"), w której tłum śpiewa refren niemal w nieskończoność, co potrafi zmrozić krew w żyłach gdy zda się sobie sprawię, że tym tłumem dyryguje jednen zespół, jeden człowiek - Dave czuje się na scenie po prostu znakomicie. Óącznie zagrano 20 utworów, z których większość pochodziła z albumu "Music for the masses" (oraz dwóch go poprzedzających: "Black celebration" i "Some great reward"). Wiele utworów w wersji koncertowej nieznacznie różniło się od pierwowzorów studyjnych, będąc bardziej rozbudowanymi. Niech za przykład posłuży tu "Stripped", któro z zupełnie zmienionym początkiem w połączeniu z okrzykami Dave'a (niesanowite "yeeaaah!") po prostu powala. Cała reszta też. Jako wtęp do koncertu posłużył instrumentalny "Pimpf", wprowadzający niemal gotycką atmosferę motywem granym na fortepianie i chóralnymi zaśpiewami (utwór ten w pełnej koncertowej wersji został ukryty jako bonus na reedycji na samym końcu!). Częściowo kompozycję zagłuszyła niesamowita wrzawa, która jeszcze bardziej podniosi się gdy Dave wykrzykuje po "Behind the wheel", załamującym się w jednym miejscu głosem "Goodevening Pasadena!!". Czarna msza nie ma końca, nawet wtedy gdy cichnie refren "Everything counts" śpiewany przez publiczność a Dave żegna wszystkich nieśmiertelnym "See you next time!". Każdy zagrany utwór robi niesamowite wrażenie. Te śpiewane przez Dave'a częstują potężną dawką energii a te z wokalami Martina wyciskają łzy wzruszenia. W każdym czai się coś mrocznego, tajemniczego. Ciarki przechodzą po plecach w niektórych przypadkach nawet bardziej niż przy pierwowzorach studyjnych. Nagrania koncertowe przenoszą znacznie więcej emocji i o wiele bardziej wyraźnie te emocje czuć. Album "101" Depeche Mode jest tego znakomitym przykładem. I nie dziwi wcale fakt iż mimo znakomitych pozycji studyjnych wiele osób interesujących się zespołem za najpeszy album uważa właśnie ten...



© 2003-2007 by Ecnelis