Dodaj do ulubionych
Zapanować nad czasem
   Potrafimy go jedynie zmierzyć. Gdy już przeminie nie można go cofnąć. Jest względny - jednym mija bardzo szybko, innym ciągnie się niesamowicie. Nie ma teorytecznie początku ani końca. Płynie nieustannie... Czas. Czy kiedykolwiek ludzkość nad nim zapanuje?


   Doktor Vadim Chernobrov z Moskiewskiego Instytutu Lotnictwa od lat zajmuje się problemem czasu, a konkretnie jego spowolnienia. Jego działania nie są poparte jedynie teoretycznymi rozważaniami i przypuszczeniami, ale przede wszystkim rezultatami licznych badań i konstrukcji. Chernobrov jest znany z budowy wielu maszyn czasu a także szeregu eksperymentów. Sukces jednego, prowadzonego w grupie ochotników ogłosił w 1996 roku. Otóż grupa ta przy pomocy specjalnie wytwarzanego i kontrolowanego pola magnetycznego potrafi zwolnić czas o 2 sekundy na godzinę. Pod koniec roku 2001 udało skonstruować się opartą na tych samych pomysłach co wykorzystywane w eksperymencie maszynę czasu, która jak twierdzi Chernobrov zmienia czas aż o 3%. Maszyna ta ma kształt sferyczny i średnicę około jednego metra. O jej budowie wiadomo tylko tyle, że zawiera wielowarstwowy system elektromagnetyczny (wiadać to na przekrojowym ryskunku). Specjalne elektromagnesy wytwarzają falę, która porusza się ku centrum kuli. Ideą maszyny jest "pompowanie energii" w określoną czasoprzestrzeń, mające zmienić jej gęstość. Maszynę napędzano za pomocą... akumulatora samochodzowego. Osoby biorące udział w eksperymencie przebywały w maszynie czasu 5, 10, 20 i 30 minut, po zakończeniu eksperymentu mówiąc o bardzo dziwnych uczuciach, których nie są w stanie opisać.


   Eksperymenty, które doprowadziły do powstania tej maszyny prowadzono od 1988 roku (oczywiście stałe podłoże dały im wiloletnie badania innych osób w latach poprzednich). W badaniach nad czasem uczestniczył także znany rosyjski naukowiec, profesor Kozyrev. Eksperymenty przeprowadzano głównie na różnych owadach a także laboratoryjnych myszach, wykorzystując w nich szereg zegarów: elektroniczne, kwarcowe, mechaniczne a nawet atomowe. Wynikami było spowolnienie czasu o 1,5 sekundy na godzinę i przyspieszenie go o 1 sekundę na godzinę. Co ciekawe okazało się iż te dwa procesy znacznie się od siebie różnią - spowalnianie przebiega bardzo stabilnie, charakteryzując się stałą zmianą, natomiast przyspieszanie ma harakter niemal skokowy. Okazało się także, że mają na nie wpływ czynniki zewnętrzne: pora dnia, faza Księżyca czy wibracje. W jednym z 8-godzinnych eksperymentów z niewyjaśnionych przyczyn udało się zwolnić czas aż o 30 sekund na godzinę (4 minuty na 8 godzin!). Nieśmiało wyniki tych badań można nazwać małymi podróżami w czasie...

   Bardzo interesujące są informacje, które dostarcza Gennady Belimov, rosyjski badacz zjawisk paranormalnych, opisujący w jedym ze swoich artykułów eksperyment Chernobrova. Otóż maszynę czasu umieszczono w jednym z lasów Volgogradu na terenie Rosji, gdzie jak twierdzi Belimov znajdował się przed laty Instytut Badawczy Równoległego Świata, prężnie działający już za czasów Stalina (o współczesnym eksperymencie nie był podobno informowany prezydent Rosji) i mający bardzo burzliwą historię ze względu czystki w nim czynione przez tajne służby sowieckie (wyburzanie budynków, egzekucje naukowców). Niepełne informacje o badaniach tam prowadzonych znajdują się w rosyjskich archiwach. Historia Intytutu nie jest niestety do końca potwierdzona przez wspólne stanowisko większej ilości elity naukowej, stąd przekazy na jego temat nie mogą być uznane za wiarygodne, jednak trudno przejść obok nich obojętnie. Prace instytutu były drastycznie przerywane przez komunistyczne władze w 1952 i 1961 roku. Zmiany polityczne pozwoliły na wznowienie ich w roku 1987. Prace nie trwały długo - zostały przerwane w końcu sierpnia 1989 roku potężnym wybuchem, niszczącym powierzchnię dwóch kilometrów kwadratowych i moduł badawczy ważący 780 ton. Najśmielsza teoria mówi iż eksplozja była spowodowana... zderzeniem modułu (zawierającego na pokładzie trzy osoby) z dużym obiektem z równoległego świata, prawdopodobnie asteroidą. Moduł stacił swój system napędowy, który prawdopodobnie został w świecie równoległym. Do dzisiejszego dnia zachowały się intrygujące zapisy taśmowe przedstawiające ostatnie dni badań w Instytucie: "Umieramy, ale nie ustajemy w dążeniach, aby zakończyć ten eksperyment. Jest tutaj bardzo ciemno; widzimy obiekty jakby były podwójne; nasze ręce i nogi są jakby przeźroczyste, widzimy kości i żyły przez skórę. Tlenu starczy na jakieś 43 godziny, system podtrzymywania życia uległ znacznemu zniszczeniu. Dziękujemy naszym rodzinom i przyjaciołom!"...

   Parę lat temu oczy naukowców zmagających się z problemem czasu skierowały się w stronę Antarktydy. W styczniu roku 1995 w atmosferze nad amerykańską bazą badawczą zaobserwowano szarą mgłę. Gdyby się poruszała uznano by ją za zwykłą burzę śnieżną, jednak mgła stała w miejscu. W celu jej zbadania wysłano balon metereologiczny, mogący zmierzyć temperaturę a także prędkość wiatru i skład powietrza, który wkrótce zniknął. Na szczęście umieszczony był na linie, dzięki której ściągnięto go na ziemię. Pomiary nie wykazywały się niczym niezwykłym, jedynie chronometr (zegar o dużej dokładności, odporny na zmiany warunków) umieszczony w balonie wskazywał rok... 1965! Zmianę wskazań chronometru można tłumaczyć zaburzeniem jego mechanizmu przez silne pole elektromagnetyczne, jednak sondę wysyłano w mgłę jeszcze klikukrotnie, sprawdzając przed wysłaniem poprawność działania umieszczonych na niej urządzeń - za każdym razem czas na chronometrze cofał się o 30 lat! To niezwykłe zjawisko ochrzacono mianem "drzwi czasu" i poinfomowano o nim Biały Dom. Jak nie trudno się domyśleć tajemnicza mgła stała się obiektem intensywnych badań, których dzisiejszy charakter nie jest znany. Przypuszcza się iż część przestrzeni nad Biegunem Południowym może być swoistym tunelem czasoprzestrzennym. W tym samym rejonie obserwuje się bardzo duże anomalie pola magnetycznego, co tylko potwierdza teorię tunelu. Jednak co dokładnie tam się dzieje nie wiadomo a przynajmniej takich informacji nie podano do wiadomości publicznej, niemniej z anomalią tą wiąże się nadzieje na realizację podróży w czasie dużo szybciej niż się tego spodziewamy...

   Eksperymenty i liczne mniejsze lub większe anomalie potwierdzają, że czas jest czymś naprawdę niezwykłym i że możemy nie tylko mierzyć jak ucieka. Według niektórych amerykańskich i rosyjskich naukowców już dawno podjęto poważniejsze badania, które w przyszłości całkowicie zmienią pojęcie czasu, cokolwiek miałoby to znaczyć...

Źródła:
http://english.pravda.ru
http://hotnews.pl
http://www.galactic-server.com
http://www.nautilus.org.pl



© 2003-2007 by Ecnelis