Dodaj do ulubionych
Moje wiersze
2000 | 2001 | 2002 | 2003 | 2004 | 2005

"Pro publico bono"
(31.12.2003.)


Rozdarto twe łono
Skrócono twe życie
Pro publico bono
Zrobiono to skrycie

Ucięto ci dłonie
Mówiono że w obronie
Dobra publicznego
I kraju naszego

Ciało twe spalono
Skrócono twe życie
Pro publico bono
Odeszłaś o świcie

Ucięto ci głowę
Mówiono by mowę
Twą pierwszą zabić
I kraj zbawić

Za dużo złego zrobiono
Pro publico bono
Ale ten czas już minął
A kraj nasz nie zginął


"Mięso"
(27.12.2003.)


Mięso!!!!!
Więcej mięsa!!
Daj mi jeszcze jednego kęsa
Niech poczuję jego smak
Smak, którego tak bardzo mi brak
Niech włożę je do gęby
Niech zatopię w nim zęby
Niech wypiję z niego soki
Niech uśmiech szeroki
Skrzywi moją twarz
Wiem, że ty mięso masz!

Będę o nie błagał
Na kolana i twarz padał
Aż mi je dasz
Wiem, że ty mięso masz!
Mięso smaczne i soczyste
Czy to nie jest oczywiste?!

Krew zalewa człowieka
Gdy tak na mięso czeka
Na soczyste, czerwone
W złocie smażone
Z drogimi przyprawami
Smacznymi dodatkami
Tylko to mu się marzy
Włożyć je do twarzy
Bo nie wie, ze czeka
Na kawałek człowieka


"W moim pokoju"
(25.12.2003.)


W moim pokoju
Me rany się goją
W moim półmroku
Brak obcych kroków
Spokój i cisza
W ciemności klisza
Pełna zdjęć
I nowych pojęć
Czekających poznania
I wybróbowania
Poza pokojem
W świecie wojen


"Dźwięki składamy Tobie"
(25.12.2003.)


Dźwięki składamy Tobie
Wśród zielonej światłości
Czekając na planety
Zostawiając ciszę sobie
Wśród żółtej ciemności
Czekając na komety

Milcząc w zamyśleniu
Mocząc dłonie w cieniu
Pytamy o datę

Dźwięki składamy Tobie
Dźwięki złożone w spowiedź
Nie ma pokuty
Zostawiamy ciszę sobie
Cziszę - po dźwięku wdowę
Organizm zatruty

Krzycząc w potrzasku
Topiąc sie w blasku
Pytamy o datę

Nie wiemy czy źle robimy
Nie wiemy czy dobrze trafimy
Wiemy naprawdę niewiele
Posłusznie stojąc w kościele


"Lustra"
(24.12.2003.)


Co dla Ciebie bezcenne
Dla mnie bezwartościowe
Co dla Ciebie codzienne
Dla mnie zupełnie nowe
Ale przez co płaczesz
Ja też się nie śmieję

Co dla Ciebie szare
Dla mnie czasem kolorowe
Co dla Ciebie stare
Dla mnie czasem nowe
Ale przez co płaczesz
Ja się też nie śmieję

Co dla Ciebie letnie
Dla mnie nie zimowe
Co dla Ciebie kwitnie
Dla mnie już nie nowe
I przez co płaczesz
Ja też nie śmieję się


"Kosmiczny dren"
(22.12.2003.)


Kiedy ostrzeżeniem będzie dawanie
A zrozumienie przynosić będzie tylko sen
Ostrze będzie tkwić w ranie
Ktoś będzie siekierą a ktoś inny drwem

Kiedy ostrzeżeniem będzie wybaczanie
A wszelki ból zabierać będzie tylko sen
Coś zmieni wszystkich zdanie
Będzie miał znaczenie nadchodzący dzień

Kiedy nie będzie potrzebne ostrzeżenie
A odpoczynkiem nie będzie tylko sen
Podarują nam zapominanie
I założą na ciała nowy sen

Kiedy w koncu nadejdzie ten czas
Nie będzie czasu nawet na sen
Sprzed oczu zniknie las
Zabierze nas kosmiczny dren


"Być miało mało"
(20.12.2003.)


Miało byc mało!
A jest dużo i bez smaku
Nic się nie stało
Mimo wielu braków

Mało być miało!
A jest dużo i bez kolorów
Nic się nie udało
Mimo klarownych roztworów

Miało być mało!
A jest dużo i w chaosie
Naprawić się nie dało
Zagubieni w kosmosie

Być miało mało!
A jest dużo za dużo!
Bez trudu nas pokonało
Kalecząc różą...


"Wiem, że nie powinienem"
(18.12.2003.)


Czy kiedykolwiek czy
Gdziekolwiek
Znajdę miejsce znajdę
Czas
Dla kogoś innego
Czy przestanę się bać

Wmawiam sobie
Że nie mam gdzie
Nie mam kiedy
Nie mam jak i za co
Że nie ma we mnie miejsca
Że nie czuję głodu

Kajdany
Rany

Dlaczego nie poświęcam się
Nie poświęcam się


"Zawsze niepewny"
(16.12.2003.)


Najprostszą rzecz najtrudniej zrobić jest
Bez odrobiny jej uwielbienia
Najgłupszy błąd najłatwiej zrobić jest
Bez odrobiny zastanowienia

A potem naprawiać
Potem zmieniać

Najtrudniej mi obiecać coś
Bez zamiaru obietnicy dotrzymania
Najtrudniej mi powiedzieć coś
Gdy zbyt wielu jest do słuchania
Najłatwiej mi uwierzyć w sny
Gdy nie śni się nic
Najłatwiej mi zrealizować sny
Gdy nie muszę śnić

Od zawsze uciekam
Od tego co mnie czeka

Najtrudniejszy dla mnie czas
To czas wśród mas
To miliony widzów i słuchaczy
Gdy jestem jednym z graczy
Bo ja nie chcę grać
Nie chcę tylko brać

Zawsze niepewy
Czy mówię prawdę
Czy prawda sama mówi...


"Aura"
(15.12.2003.)


Moje pokręcone myśli
Pełzną przez labirynt twych palców
Mówisz mi dlaczego tak czuję
I dlaczego nie mogę wrócić

Wszystko wchłania ulewa
Której tak nam potrzeba

Moje zabrudzone łzy
Spływają po krzywiźnie oddechu
Mówisz mi dlaczego jestem sam
I jak radzić sobie z tym mam

Wszystko tonie bo tonąć ma
I ma dotknąć dna

Moje spocone dłonie
Przyjmują twoje pocałunki
Mówisz mi dlaczego więdnę
I dlaczego świat zwalnia

Wszystko przykrywa mgła
Potrzebna nam


"Szkarb"
(08.12.2003.)


Skarbem jest nic nie posiadać
I szczęście niebu podkradać
Skarbem jest nie mysleć nic
I pomysłem dla innych być
Skarbem jest nie rozumieć
Nie widzieć, nie słyszeć, nie umieć
Skarbem jest nie uciekać
Od drugiego człowieka
Skarbem jest kogoś kochać
By samemu nie szlochać
Gdy inne skarby skradzione
Gdy bezpowrotnie stracone
Skradzione przez bieg lat
Gdy wszystkie kolory stracił świat


"Koniec"
(07.12.2003.)


Uciekam od Ciebie jak nietoperz od dnia
Ale sam nie mogę się odbić od dna
Zawsze wracam
W Tobie się zatracam
Prowadzisz mnie
We śnie

Uciekam od Ciebie jak ogień od wody
Ale zawsze znajdą się jakieś powody
Dla których wracam
W Tobie się zatracam
Fascynujesz mnie
Noc i dzień

Uciekam od Ciebie jak od kosiarki trawa
Bo ciągle tkwi we mnie obawa
Że gdybym chwilę dłużej
Utrzymał się w górze
Straciłbym życie
I w lustrze odbicie


"Złamany"
(05.12.2003.)


Idę jak marionetka, nie mogąc złapać oddechu
Już liczysz na palcach każdy z mych grzechów
Dajesz nagrody za dobro i karzesz za zło
Tylko po to Cię przed wiekami stworzono

Siadam w wilgotnym, miękkim fotelu
Przede mną siedziało na nim wielu
Nie mogę nic mówić, siedzę i słucham
A Ty szukasz miejsca dla mego ducha

Twe zmysły spokojne mierzą me czyny
Rozbijasz mnie tak jak dzbanek z gliny
Wszystkie drobinki układasz na wadze
Po chwili mówisz "Wiem, gdzie Cię wsadzę"

Ja wstaję, uciekam, wyroku nie czekam
Rozbijam o ściany, zostałem złamany
I krwawi me serce, we krwi me ręce
Upadam na twarz, zbyt dobrze mnie znasz
By puścić płazem, odpuścić tym razem
Zaciskasz kajdany, zostałem złamany
I krwawi me serce, we krwi me ręce
Opadam na dno, we mnie jest zło
Będę uleczony, z choroby zwolniony
Liżę swe rany, zostałem złamany
I krwawi me serce, we krwi me ręce
Wszystko we krwi, zamykasz drzwi


"Z myślą o przyszłości"
(03.12.2003.)


Pomódlmy się w intencji
Odeszłych w poprzedniej kadencji
Pobłogosławmy ich czyny
Odpokutujmy za ich winy
Zajmijmy puste fotele
Wytyczmy nowe cele
Ustalmy nowe prawa
Zaczyna się zabawa

Długopis bierzesz
I drapiesz po mej skórze
Ja już leżę
A ty idziesz ku górze
Rozcinasz skórę
I atramentem
Znaczysz myśli które
Są mym testamentem

Wszystko z myślą o przyszłości
Gdy już czas zje nasze kości
Gdy za nas się będą modlić
Gdy już życia nie będziemy głodni


"Życie człowieka"
(19.11.2003.)


Życie człowieka
To rwąca rzeka
To ciągłe zmiany
To w deszczu skąpany
Świat i jego ręce
Wyciągnięte w podzięce
Za myślenia dar
Za miłości czar
Do tworu bez materii
Do czystej energii
Która czuwa nad nami
Całymi latami


"Trwały ślad"
(16.11.2003.)


Nie odczuwam żadnej radości
Nie chcę posmakować Twoich ust
Gdy wbijasz język aż do kości
Gdy dusi mnie Twój biust

Nie rozpływam się po Tobie
Nie chcę nadgryść ciała
Gdy grzebiesz mi w głowie
Po tym jak mi powiedziałaś

Że kochasz mnie
Że pragniesz zjeść
Zrobiłaś to świadomie
W samoobronie


"Rachunek sumienia"
(13.11.2003.)


Uśpij sumienie
Wbij w czaszkę klin
Weź znieczulenie
Zaśpiewaj hymn:

Ktoś za to zapłaci
Ktoś na tym straci
Kto siedział postoi
Straszący się boi

Stęp swoje zmysły
Wbij w serce nóż
Snuj chore domysły
Nuć hymn już...

Ktoś za to zapłaci
Ktoś na tym straci
Zmęczony odpocznie
Nim więdnąć rozpocznie

Wiatr niech osuszy
Jeszcze raz twarz
Hymn wszystko zagłuszy
Słowa już znasz:

Ktoś za to zapłaci
Ktoś na tym straci
Wyrówna rachunek
Zje poczęstunek
Wypije całą krew
I zmarszczy brew
Ktoś...


"Nocni"
(03.11.2003.)


Daj mi swą dłoń
I ze mną toń
W cieple czerwieni
Ono nas zmieni
Połączy w całość
Zapomni niedbałość
Z choroby uleczy
Kłamstwom zaprzeczy
I ułoży wśród kwiatów
W aleji wariatów


"Zima"
(03.11.2003.)


Zimowe słońce odbite przez lód
Przetworzone przez zamarźnięty brud
W roztopionym śniegu gubi swą drogę
Wchodzi po ziemię, wnika w podłogę
Sennie ogrzewa me czarne dywany
Maluje na kolor złota ściany
Kapiąc z sufitu mą głowę moczy
Po czole spływa, zamyka oczy
Rozchyla nozdrza i do ust wpływa
Karmi me zmysły - tak odpoczywa
Mój umysł i ciało zmrożone
W zimie zanurzone ...


"Przyszłość"
(27.10.2003.)


Jak bardzo me życie się zmieni
Jeśli otworzę serce na moc
Czy wtedy ma osoba doceni
Wszystko to, co daje mi noc?

Gdzie skieruję wzrok
Jeśli słońce mnie odmieni
Czy skieruję go w mrok
Czy odzyskam wśród zieleni?

Mój dom będzie moim domem
On będzie moim schronem
Pod dach przed deszczem
Dopóki się tu mieszczę...


"Moja przyjemność" i "Mój ból"
(31.08.2003.)


Powietrze, któro całuję
Muzyka, którą oddycham
Słowa, które spożywam
To moja przyjemność
To poruszenie
To uniesienie
To podniecienie
To moja przyjemność

Ludzie, których słucham
Ludzie, których widzę
Ludzie, którzy czują jak ja
To moja przyjemność
To pocieszenie
To zrozumienie
To podniecenie
To moja przyjemność

Światło, któro mnie przeszywa
Uśmiech, który krzywi mą twarz
Dotyk, który kształtuje mnie
To moja przyjemność
To uwielbienie
To rozgrzeszenie
To podniecenie
To moja przyjemność
I ukojenie
Wiatr, który mnie łamie
Hałas, który mnie dusi
Krzyk, który mnie rani
To mój ból
To otępienie
To zniesmaczenie
To śmiertelne zranienie
To mój ból

Ludzie, którzy krzyczą
Ludzie, którzy patrzą
Ludzie, którzy nie czują
To mój ból
To zwątpienie
To skarzenie
To śmiertelne zranienie
To mój ból

Mrok, który mnie przesiąka
Płacz, który drąży moją twarz
Dotyk, który trwale uszkadza
To mój ból
To zniszczenie
To zbłądzenie
To śmiertelne zranienie
To mój ból
I cierpienie



"Czerwony krzyk cmentarnych kwiatów"
(10.07.2003.)


Wpuślili ofiary do mieszkań katów
Czerwony krzyk cmentarnych kwiatów
Rozrywa lodowaty ogień ręce i głowy
Wśród pieśni śmierci cichną rozmowy

Wpuślili do mieszkań katów ofiary
Dziś one skazują na śmierci kary
Rozdają karty w tej chorej grze
Dostałem mocną nie lękam się

Do mieszkań katów ofiary wpuślili
Lecz sumień swych nie oczyścili
Podcinają swe żyły, wieszają na sznurze
Bo nie mogą już z tym żyć dłużej


"Niech Noc posłucha"
(06.07.2003.)


Noc głęboka miła dla oka
Kołysze mnie we śnie
Wiatr dmucha mile dla ducha
Łaskocze mnie we śnie

A nad ranem znów przyjdzie zmartwienie
I będę miał tylko jedno życzenie
By jak najszybciej zasnąć
Pozwolić światłom zgasnąć
I już nie budzić się
Trwać we śnie

Tuż przed północą dłonie się spocą
I ciało całe będzie zbyt białe
By z nocą czarną być kozą ofiarną
Lecz we śnie połączą się
I będzie tak jak ja chcę ...


"Może wiedzą"
(20.06.2003.)


Może wiatr wie
Gdzie zgubiłem swe radości
Może wie
Gdzie podziało się natchnienie
Może deszcz wie
Skąd we mnie te skłonności
A morze wie
Gdzie ich skroplenie ...


"Perpetuummobile"
(25.01.2003.)


Pierwotnie miałem być inny
To ja miałem być niewinny
To ja miałem mieć głos
Ktoś inny miał iść na stos
Miała być inna ma rola
Nie wiem czyja to wola
Miałem być niezniszczalny
A jestem zupełnie normalny
Dlaczego tak jest nikt mi nie powie
Ale sam kiedyś tego się dowiem
A dziś wiem tylko tyle
Że to ja miałem być perpetuum mobile


"Koraj"
(25.01.2003.)


Umiera jeszcze wczoraj
Rodzi się jutro
I żyje dziś
Opuszczam już ten raj
Zakładam futro
I muszę iść

Za mną czarna śnieżyca
W oczach odłamki szkła
Dziś martwa zakonnica
Tędy wczoraj szła

Wznosi się księżyc
Śnieżyca trwa
Idę przed siebie
Nie czekam dnia

Umiera wczoraj
Rodzi sie jutro
I żyje dziś
A ja dokąd mam iść ?



© 2003-2007 by Ecnelis