Dodaj do ulubionych
Komplikacje rodzinne
   Mały przykład na to jak sobie można samemu pokomplikować życie...
   Ożeniłem się z trzydziestoczteroletnią, ładna i młodą wdówka, która miała równie ładną szesnastoletnią córkę. Mój ojciec ożenił się z moją pasierbicą. Od tej pory wszyscy potraciliśmy orientację w rodzinnych stosunkach. Moja żona, czyli synowa mojego ojca jest również jego teściową. Moja pasierbica zostala moją macochą, a mój ojciec moim zieciem. Nie koniec na tym... Niedawno urodził mi się syn, a pół roku później jego stryj, czyli syn mojego ojca. Moja macocha czyli córka mojej żony została w ten sposób siostrą swojego wnuka, bedąc równocześnie babką swojego brata. Jej syn jest moim bratem, a ja jego dziadkiem. Mój ojciec jest szwagrem swojego wnuka, który jest bratankiem jego syna. Moja żona, teściowa i synowa mojego ojca jest babką mojego brata. W ten sposób zostałem swoim własnym dziadkiem...
   Czym przy tym jest problem roku 2000?

[znalezione w sieci]



© 2003-2007 by Ecnelis