Dodaj do ulubionych
Spotkanie z nauką X
   Witam wszystkich stałych i mniej stałych czytelników cyklu "Spotkanie z nauką" po raz dziesiąty i... żegnam, ponieważ to już ostatni odcinek serii, która mam nadzieję przyniosła Wam trochę wiedzy i radości, mimo iż wspólnie odkrywaliśmy i poznawaliśmy to, co już dawno odkryte i poznane (i pewnie wielu dowiedziało się niewiele nowego, ale to już ich problem :P). Ostatni odcinek spędzimy na beztroskim przeglądaniu mniej lub bardziej poważnych ciekawostek ze świata i z tego, co światem nie jest...

01. Pentagon
   Czy wiecie dlaczego Departament Obrony kierujący siłami zbrojnymi USA potocznie zwamy jest Pentagonem? Dzieje się tak gdyż budynek tej instytucji jest w kształcie pentagonu, czyli pięciokoątu foremnego. Wybudowano go w Arlington (takie hrabstwo w zespole miejskim Waszyngtonu) w latach 1941-1943.

02. Bujanie w obłokach
   Widzimy je codziennie, mimo że każda inna to każda składa się z tego samego: z pary wodnej (a czasami kryształków lodu). Chmury, raz piękne i malownicze, innym razem przerażające i groźne. Taka typowa chmurka, widziana niemal każdego dnia niesie w sobie do 100-150 litrów wody, co odpowiada pojemności... wanny! Jednocześnie taka chmura potrafi mieć kilka kilometrów średnicy. A jak powstaje taki mały stworek? Bardzo łatwo: ciepłe powietrze, wznosząc się osiąga poziom temperatury, w której nie może zazatrzymać dłużej zawartej w sobie pary wodnej, która zamienia się w malusie kropelki, tworzące chmurę. Co ciekawe wszystkie chmury mają "podstawę" na tej samej wysokości, która fachowo nawywa się poziomem kondensacji (a chodzi o to, że wszystkie ciepłe, wznoszące się prądy powietrza oziębiają się na tej samej wysokości). Każdy rodzaj chmur ma swoją nazwę w zależności od "zachowania" i "przeznaczenia" chmury. Największy respekt i strach budzą oczywiście chmury burzowe, zwane cumulonimbusami (nie ja wymyślałem te nazwy, zaczęto je nadawać od XVIII wieku). Wysokość tych chmór osiąga często blisko 18 kilometrów! Taka chmura charjteryzuję się tym, iż następuje w niej rozkład ładunku elektrycznego (warstwy "dodatnie" i "ujemne"), a od tego już tylko krok do pioruna. Pozwolę sobie pominąć cały proces powstawania piorunów (zwłaszcza, że swego czasu był omawiany w kąciku Action Science). Wspomnę tylko, że ilość ładunku rozładowana w piorunującym tempie odpowiada temu, co przez jedną sekundę przepływa przez zwykły toster. Natomiast moc takiego pioruna odpowiada już mocy średniego reaktora jądrowego! A dlaczego pioruny najczęściej uderzają w drzewa i wysokie budynki? Ponieważ mają do nich o wiele bliżej niż do ziemi!

03. Rok świetlny
   W astronomii takie jednostki długości jak kilometr nie mogą sprostać potrzebom zapisania potężnych odległości. A służy temu jednostka zwana rokiem świetlnym. Jeden rok świetlny to około 9,46 bilionów kilometrów. Jest to droga, jaką przebędzie światło (prędkość 299 792 km/s) w ciągu roku. A najbliższą Ziemi gwiazdą (tuż po Słońcu) jest Proxima Centauri. Dzieli ją od nas zaledwie 4,28 lat świetlnych. Niestety nie jest ona widoczna gołym okiem. A najjaśniejszą gwiazdą (tuż po Słońcu oczywiście) jest Syriusz w gwiazdozbiorze Wielkiego Psa. Jego obserwowana wielkość gwiazdowa to -1,46 (Słońca -26,74).

04. Czas...
   Czas jest taką ciekawą wielkością fizyczną, którą potrafimy zmierzyć, ale nie potrafimy jej zdefiniować. To drugie to zadanie filozofów a nie fizyków. Czas jest według nich drugą, obok przestrzeni formą bytu materii. Jedną z najlepszych definicji czasu mogą być słowa świętego Augustyna: "Czymże jest więc czas? Jeśli nikt mnie o to nie pyta, wiem. Jeśli pytającemu usiłuję tłumaczyć, nie wiem.".

05. Kwadratura koła
   Pewnie obiło się wam o uszy coś takiego jak kwadratura koła. Było to jedno z trzech zadań starożytnej Grecji, które należało rozwiązać wyłącznie przy pomocy cyrkla i liniału nie zaopatrzonych w żadne podziałki. A chodziło o to, aby skonstruować kwadrat, którego powierzchnia byłaby równa powierzchni danego koła. Dwa pozostałe zadania to konstrukcja krawędzi sześcianu, którego objętość byłaby dwukrotnie większa od objętości sześcianu danego (podwojenie sześcianu, problem delijski) oraz podział kąta płaskiego na trzy równe części (trysekcja kąta). Uczeni głowili się nad tymi problemami całe stulecia. Dopiero matematycy w wieku XIX udowodnili, że te trzy zadania starożytności są niemożliwe do rozwiązania tylko cyrklem i linijką. Nie pomoże nawet użycie krzywych. Ale wysiłki uczonych nie poszły na marne. Podczas prób rozwiązania zadań dokonano wielu odkryć matematycznych, które dziś mają znaczenie pierwszorzędne dla tej gałęzi nauki...



© 2003-2007 by Ecnelis