Dodaj do ulubionych
Tracimy czas i pieniądze
   Budzę się rano po smacznym śnie. Śpię sobie co dzień około ośmiu godzin. Codziennie przesypiam jedną trzecią doby. Przesypiam jedną trzecią swojego życia. Ty przesypiasz jedną trzecią swojego życia. Czy musimy aż tyle spać? Możemy spać trochę krócej, ale to i tak niewiele zmieni, bo organizm potrzebuje tej dawki odpoczynku w konkretnej ilości. Wstaję mozolnie, zaczynam dzień. Bezmyślnie czytam gazetę, bezmyślnie oglądam telewizję. Tracę na to dziennie dwie godziny, tygodniowo czternaście. Rocznie cały miesiąc, jedną dwunastą swojego życia. Na zbędne czynności tracę drugie tyle, a nawet trzecie. Nie biorę tu pod uwagę pracy i nauki, bo ich nie można nazwać (w większości przypadków) traceniem czasu. Bo właśnie to robimy przez całe życie: tracimy czas. Blisko połowa naszego życia to nie robienie niczego, co dałoby jakieś owoce. Beztrosko marnujemy to, co dała nam natura. Dostrzegamy to dopiero wtedy, gdy ma się skończyć.

   Nad gazetą zapalam papierosa, tani zamiennik czegoś droższego, na co pozwalam sobie w weekendy. Nie palę tak dużo jak inni moi znajomi, góra cztery paczki tygodniowo, które kosztują mnie około piętnastu zeta. Dwa razy więcej potrafię wydać na wypady na piwo z kumplami. Na te małe przyjemności, nałogi i masę innych rzeczy rocznie wydaję minimum półtora tysiąca złotych. Prowadzę taki tryb życia od paru lat, co równe jest z przepuszczeniem ogromnej gotówki. Co dzień myślę o rzuceniu palenia, nie tylko ze względu na zdrowie. Także imprezy z kumplami nie sprawiają mi już takiej przyjemności jak kiedyś. Ile pieniędzy na to wszystko bezpowrotnie straciłem? Na to i na masę innych dupereli, których wcale nie musiałem kupować. Miałbym już za to pewnie nowy samochód!! Tracę niepotrzebnie pieniądze, i ty pewnie też ...

   Całe życie tracę czas i pieniądze, jedno cenniejsze od drugiego. Wszyscy tracimy. Tracę je, bo ich nie szanuję, a nie mam ich wiele. Inni ich nie szanują, bo mają ich za dużo. Może chcę być jak oni? Nie, nie chcę. Więc dlaczego? Bo ciągle nie jestem samodzielny, bo ciągle mam nad sobą rodziców. Oni mają dla mnie czas, oni dają mi pieniądze. Nauczyli mnie wiele, ale nie nauczyli jednej z ważniejszych rzeczy: nie nauczyli mnie oszczędzać. Nie przygotowali mnie do tego, że kiedyś ich zabraknie. Muszę się tego nauczyć teraz sam, jak najszybciej. Bo nie wiem ile mam jeszcze czasu, muszę go wykorzystać jak najlepiej. Bo nie wiem, kiedy skończą mi się pieniądze, muszę je wydawać z rozwagą. Muszę nauczyć się oszczędzać i szanować czas i pieniądze. Nauczysz się tego ze mną?



© 2003-2007 by Ecnelis