Dodaj do ulubionych
NOL nad Ukrainą
  To wydarzenie miało miejsce około 1994 (być może był to 1993 a być może 1995 rok?) roku w mojej rodzinnej wsi, położonej na samej granicy z Ukrainą. Był letni wieczór (koniec sierpnia) a ja z moim ciotecznym bratem byłem u babci. Zaczynało się ściemniać (godzina około 19-20). Razem z babcią przebywaliśmy w tak zwanej kuchence letniej ...
  W pewnym momencie na zewnątrz rozległ się narastający, dziwny dźwięk, przypominający silnik samolotu, choć raczej było to coś na podobieństwo grzmotu, tyle tylko ciągłego że i nie cichnącego. Gdy nie sposób było już go zignorować razem z bratem wyszliśmy na podwórze. Na wschodniej części nieba ze wskazaniem na jej południową połowę (czyli dokładnie nad Ukrainą) zauważyliśmy dziwny obiekt, który najwyraźniej był źródłem tego dźwięku. Z pewnością mógł być to samolot - obiekt ten wydawał się bardzo duży, choć może się mylę, gdyż nie można było ocenić odległości w jakiej się znajdował. Zdawało się, że jest dość blisko (kilka kilometrów). Jego wielkość widzianą na niebie przyrównałbym do 1/8 wielkości Księżyca w pełni. Obiekt ten bardzo powoli spadał (leciał?) w kierunku ziemi (horyzontu) po linii prostej pod kątem około 45 stopni. Był barwy szaroniebieskiej i kształtu kwadratu z trójkątnym (zaokrąglonym) przodem (częśćią skierowaną ku dołowi). Dotatkowo na części kwadratowej posiadał znak geometryczny w kolorze czerwono-różowym. Według różnych osób było to koło lub kwadrat. Ja widziałem w tym raczej koło. Obiekt z niezmienną prędkością powoli zmierzał na spotkanie z powierzchnią ziemi. Po paru minutach znikł za linią lasu rosnącago po stronie ukraińskiej. W tym momencie należałoby się spodziewać jakiegoś huku wynikłego ze zderzenia obiektu z ziemią bądź nagłego jego ucichnięcia, jednak nic takiego nie nastąpiło. Dźwięk towarzyszący obiektowi po prostu wyciszył się...

  Jakiś tydzień potem rozpoczął się rok szkolny. Jak się okazało obiekt ten widziało także wielu uczniów i nauczycieli. Relacje były zgodne, poza szczegółem iż niektórzy widzieli czerwone koło a niektórzy kwadrat. Jedno było pewne: nikt nie wiedział co to było. Jako dziecko nie interesowałem się wiadomościami, więc trudno mi powiedzieć, czy informacja wyjaśniająca całe zajście nie pojawiła się w telewizji czy prasie. Po jakimś czasie sprawa ucichła i w zasadzie pozostała bez wyjaśnienia...

  Obserwowany obiekt wyglądał mniej więcej tak:

Mniej więcej tak wyglądał ten obiekt




© 2003-2007 by Ecnelis