Dodaj do ulubionych
UFO obok samolotu nad Chicago
  To, że niezydentyfikowane obiekty latające pojawiają się bardzo często w pobliżu samolotów odkryto już jakiś czas temu. Na podstawie niezliczonych zdjęć, filmów i relacji świadków stwierdzono także iż takie obiekty obecne są praktycznie na każdym większym pokazie lotniczym, będąc niekiedy przyczyną poważnych wypadków. UFO można też zobaczyć przy lotniskach, czego doskonały przykład mamy poniżej.

O'Hare International Airport
[miejsce wykonania zdjęcia]

  Zdjęcie zrobił i udostępnił do publikacji Tomson z Chicago, za co serdecznie dziękuję. Fotografia została wykonana 14 lipca 2006 roku (rok na zdjęciu nie jest poprawny ze względu na błędne ustawienia aparatu) między 10 rano a 13 po południu aparatem cyfrowym Kodak EasyShare-One 4mp z ustawieniami automatycznymi. Zdjęcie wykonano w okolicach lotniska O'Hare International Airport (jednego z najbardziej ruchliwych lotnisk świata), leżącego na współżędnych 41°58'46" N i 87°54'16" W na wysokości 203,6 metrów nad poziomem morza, powstałego w latach 1942-43. Niezydentyfikowany obiekt latający został zauważony dopiero podczas przeglądania zdjęć - w trakcie wykonywania zdjęcia fotografujący nie widział nic poza samolotem. Oto i ono (po kliknięciu w miniaturkę otworzy się okno ze zdjęciem w oryginalnej wielkości, czyli 2304x1728 pikseli). Zdjęcie nie zostało poddane żadnym obróbkom, nie naniesiono na nie niczego ani niczego z niego nie usunięto - fotografia jest autentyczna.


  Na lewo od samolotu wyraźnie widać coś. Zabrudzenie aparatu odpada, ponieważ wszystkie zdjęcia przed i po tym wypadły bez niczego podobnego. Paprochy przelatujące blisko aparatu także tak nie wyglądają. W takim razie co to może być? Być może to tylko ptak? Jednak na ptaka to nie wygląda, pod jakim kątem nie miałby być on oglądany (poza tym musiałoby być to naprawdę duże ptaszysko). Być może to inny samolot, lecący w innym kierunku? Oto co o zdjęciu i teorii jakoby to miał być inny samolot, lecący w przeciwnym kierunku niż ten na pierwszym planie lub w kierunku fotografującego, mówi sam autor zdjęcia: "Wykonywałem fotę samolotu, na niebie nie bylo nic widać, jedynie ten samolot. Nawet jeśli mógłby być to inny samolot jest to niemożliwe, ponieważ tory lotow nad Chicago nijak do tego nie pasują. Znam te tory, bo często przejeżdżam w okolicach lotniska i wiem z jakich stron samoloty startują i z jakich lądują (to już prawie 10 lat obserwacji). Wyglądałoby to tak jakby ten obiekt będąc domniemanym samolotem przelatywał nad lotniskiem w poprzek pasów! Niemożliwe! Nigdy nie widziałem żeby jakikolwiek samolot leciał takim kursem tutaj! To tak jakby przeleciał nad tym samolotem, który się wznosi... dziobem w stronę oglądającego fotę! W tą stronę tu samoloty nie latają, bo wleciałyby na samoloty, które podchodzą do lądowania i przelatywałyby nad większoscią miasta, co nie może mieć już miejsca, ze względu na zabezpieczenia antyterrorystyczne i bezpieczenstwo - teraz samoloty omijają miasto dużym łukiem! Wydaje się, że sprawa jakoby był to inny samolot jest już wyjaśniona." Popatrzmy, co widać na czterokrotnym powiększeniu:


  Samoloty chyba nie mają takich kształtów, nawet widziane z daleka. Podobnie jak ptaki, co powiedziano już wcześniej. Niestety nie można określić ani odległości tego obiektu od fotografującego ani jego rozmiarów. Ale czy nie wygląda to nieco jak spodek odwrócony na boku, widoczny od spodu? Obiekt ma wyraźnie opływowy kształt, będąc u góry wybrzuszonym i jaśniejszym zapewne z powodu odbijania promieni Słońca. Część dolna, pozostająca w cieniu jest wyraźnie jaśniejsza i w jej centrum znajduje się czarny obszar, odpowiadający być może za napęd tego pojazdu, przyjmując iż widzimy go pod kątem i z dołu. Bezpośrednio pod obiektem widać jeszcze coś bardzo jasnego - być może efekt działania napędu? Gdyby nie ten czarny fragment to obiekt byłoby trudno zauważyć na błękitnym niebie. A dlaczego nie był widoczny podczas robienia zdjęcia? Dlaczego został zauważony tylko przez aparat a nie także przez fotografującego? Być może obiekt poruszał się z tak ogromną prędkością, że po prostu przemknął niezauważony (przemawiałoby za tym jego znaczne rozmazanie)? A być może posiadał maskowanie przed ludzkim okiem, któro jednak nie działa na aparaty fotograficznie (ilość zdjęć, na których widać UFO dopiero po ich zrobieniu a nie w trakcie robienia jest niezliczona)? Wszystkie te elementy składają się na typowe zdjęcie niezidentyfikowanego obiektu latającego, jakim wyraźnie wydaje się omawiany przypadek. Poddajmy ten fragment zdjęcia jeszcze małym obróbkom:


  Po lewej widać ponad czterokrotne (420%) powiększenie z siatką pikseli a po prawej takie samo powiększenie, już bez pikseli, ale z dużym rozjaśnieniem. Na powiększeniu po prawej jeszcze wyraźniej widać coś bardzo jasnego bezpośrenio pod obiektem. Ciekawie wygląda także zdjęcie po rozjaśnieniu (górna część obiektu, będąca najjaśniejszą całkowicie zniknęła), ponieważ z czarnej plamy wyłonił się kształt, przypominający nieco ptaka, bądź myśliwiec, zwrócone dziobem w lewą stronę. Myśliwcem jednak to coś raczej być nie może, jak mówi autor zdjęcia: "Nie był to też na 100% samolot wojskowy, bo takie nie latają nad miastem a bazy wojskowe i lotniska są w innej części stanu". Co ciekawe jaśniejszy punkt, położony pod obiektem wykazuje wyraźne powiązanie z fragmentem czarnej przestrzeni, który można identyfikować jako skrzydło domniemanego ptaka lub myśliwca - wygląda, jakby to "skrzydło" wyrzuciło z siebie coś jasnego. Pozostaje to zinterpretować chyba tylko jako efekt działania napędu tego latającego obiektu, pozostającego ciągle niezidentyfikowanym.

  Nad lotniskiem O'Hare wielokrotnie widziano już UFO. W roku 1952 trzech oficerów USAF przez 45 minut obserwowało srebrzysty dysk, otoczony błękitną mgłą, wykonujący bardzo szybkie manewry z lewa na prawą i z góry na dół. Czy obiektu na prezentowanym zdjęciu nie otacza także błękitna mgiełka? Niezidentyfikowane obiekty latające widziało też kilku wiarygodnych świadków w roku 1992 oraz 2001. Obiekty takie są także regularnie wyłapywane przez radary lorniska O'Hare, przez co piloci muszą gwałtownie zmieniać kierunek lotu. Tym razem najwyraźniej coś takiego dało się upolować przez obiektyw aparatu fotograficznego... (informacje zaczerpnięte z www.rense.com)

  Niestety trudno jednoznacznie ocenić czym jest obiekt sfotografowany obok samolotu, równie trudno powiedzieć czym nie jest. Wydaje się jednak, że nie mamy do czynienia z czymś zwykłym, ale z czymś nieznanym, któro być może pochodzi od pozaziemskiej cywilizacji lub jest najgłębiej skrywanym, militarnym sekretem - wygląda na to, że mieliśmy tu do czyniena z najprawdziwszym obiektem UFO.





© 2003-2007 by Ecnelis